Kto ma władzę nad zapachami, ten ma władzę nad sercami ludzi. - Odor Nurglin

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Misque
liniowy
Posty: 76
Rejestracja: 16 cze 2018, 21:40
Kontakt:

Kto ma władzę nad zapachami, ten ma władzę nad sercami ludzi. - Odor Nurglin

Post autor: Misque » 12 paź 2018, 14:38

Roster przed drugą kolejką ligową

Obrazek

Awatar użytkownika
Misque
liniowy
Posty: 76
Rejestracja: 16 cze 2018, 21:40
Kontakt:

Re: Kto ma władzę nad zapachami, ten ma władzę nad sercami ludzi. - Odor Nurglin

Post autor: Misque » 14 lis 2018, 11:43

Jak można podsumować moje cztery mecze?

Jestem zadowolony, wynik 2-2 jest drugorzędny, natomiast widzę różnicę w mojej grze, ustawianie się, tackle zony, styl grania, większy luz, odczuwam progres i bardzo dobrze się bawię.

Mecz nr 1
Castle Dynamics

Grały dwie drużyny z amatorskimi trenerami, którzy dopiero zaczynają. To dało się odczuć na boisku. Gra była wyrównana, z lekką przewagą po mojej stronie. Grę robiła bestia i pestigor, szczególnie dwa cas były kluczowe, Jelly powalił dwóch ludzi na ławkę i to dało kontrolę meczu i spokojne dowiezienie wyniku. Pierwsze koty za płoty, wiem, że Nasz rewanż będzie całkiem innym meczem.

Mecz nr 2
Nuts Crushers

Obawiałem się tego spotkania, ze względu na wcześniejszy sparing z Amazonkami. Udało mi się zdobyć tylko jeden cas, moim turlającym się grubasem, nic innego mi nie wychodziło. Gra toczyła się w środku pola. Dwie akcje amazonek mogły się skończyć przyłożeniem, ale absurdalne moje rzuty uratowały tyłek, dużo szczęścia. Przegrałem mecz po akcji biegowej z podaniem Crusherek pod koniec meczu. Popełniłem błąd i odsłoniłem jedno skrzydło, podanie było udane i remis przeszedł obok nosa, a wydawało się, że mecz tak się zakończy. Nauczyłem się ustawiać w obronie po tym meczu.

Mecz nr 3
Panthers

Tu moje podejście było prawdziwym problemem, ubzdurałem sobie, że docisnę ludzi i spróbuje ich bashować aż spadną na ławkę, co za głupota. Nic takiego się nie udało, dodając do tego dobrą grę Kędziego, wynik tak musiał się skończyć. Zasłużona porażka, trenera na sterydach, który olewał piłkę i chciał niszczyć. Dużo wyniosłem z tej gry.

Mecz nr 4
Wanderers

Podejście luz, ustawienia korygowane bardzo dobrze, konsekwencja bez podpalania się, i w dodatku cas na krasnoludzie w 1 turze dał spokój w mojej grze. Gra bardzo fajna, chyba najlepsza dla mnie i najlepiej zagrana. Prowadzenie ustalone pestigorem po stworzeniu wyrwy w środku pola, później mega akcja z dodgem, podniesieniem, long bombą, złapaniem i dwoma go for it i TD w 8 rundzie 1 połowy, wykonana przez Krasnoludy – wow. W drugiej połowie TD dla mnie padł w takich samych okolicznościach jak w pierwszej odsłonie. Zwycięstwo.


Dzięki Bartek , Ulizzezz, Kędzi i Filip za super mecze, i kibicom szydercom za świetny doping.

Czas na Khemri, Grodzio bój się Rotterów ;)


Awatar użytkownika
Misque
liniowy
Posty: 76
Rejestracja: 16 cze 2018, 21:40
Kontakt:

Re: Kto ma władzę nad zapachami, ten ma władzę nad sercami ludzi. - Odor Nurglin

Post autor: Misque » 27 lis 2018, 09:41

Wczorajszego popołudnia zagrałem rewanżowy mecz w lidze z Grodziem i jego Khemri. Był to pierwszy mój mecz, który w większości czasu przypominał szachy. Cała pierwsza połowa została rozegrana na szerokości 5 pól, bardzo pilnowaliśmy tackle zone, umiejętnie się przesuwaliśmy, a nasze ataki na siebie były nie skuteczne. Jedyne straty w naszych drużynach spowodowane były wypchnięciem po jednym zawodniku w trybuny.

Druga połowa rozpoczęła się dla mnie bardzo źle, ponieważ mój Bloater wylądował na KO, co razem z siedzącym na KO pestigorem - moją największą gwiazdą, spowodowało przesuwanie sie Khemri lekko w moja stronę. Wtedy rozpoczęła się kluczowa sekwencja akcji w drugiej połowie, zawodnik Khemri chciał wślizgiem przesunąć się jak najbardziej w stronę przyłożenia, jednak Nuffle tego nie chciał i zesłał "1" przerzuconą na "1". Po upadku piłka zaczęła się odbijać, zawodnicy nie mogli jej złapać, aż wpadła w łapę bestii i ona na "6" opanowała ją bez problemu :lol:

Żądni zielonej krwi lub piłki Khemri otoczyli ją z każdej strony i przypuścili atak w ostatniej turze, 4 bloki na dwóch kościach i 2 bloki na jednej kostce zostały obronione, bestia tylko się przesuwała by uniknąć ciosów.

Kibice wymyślili i skandowali jej nowe imię, Tadeusz... Tadeusz! ( to sprawka Kędziego :D )


Dzięki Grodziu za mecz 0 -0, był bardzo szachowy, ale końcówka to mega śmieszna sytuacja i wielkie zielone serce Tadeusza :lol:

Obrazek

Awatar użytkownika
Misque
liniowy
Posty: 76
Rejestracja: 16 cze 2018, 21:40
Kontakt:

Re: Kto ma władzę nad zapachami, ten ma władzę nad sercami ludzi. - Odor Nurglin

Post autor: Misque » 11 gru 2018, 09:30

To był bardzo słoneczny dzień na boisku, wczorajszego popołudnia w Wargamer Lublin.

Na płycie boiska starły się Odor Nurglin z Wasteland Wanderers, nurgle kontra krasnoludy.
Powiem Wam, że nigdy nie widziałem takiej ilości "słoneczek" wyrzuconych na kościach przeciw mnie, ja bym pobiegł po meczu do Totolotka :)

W moim odczuciu nie powinienem tego meczu zremisować, tylko przegrać, a udało się wyciągnąć wynik na 1-1. Chociaż przez cały mecz byłem bezsilny, ponieważ przeciwnik grał na niesamowitej skuteczności, rozbijał mój każdy pomysł w jedną rundę. Początek miał głośny jak huk petardy, ogrodnik na kosiarce w 1 rundzie załatwił bestię na ko i zaraz dołączył do niej bloater, 2 dużych kluczowych zawodników mojej drużyny spadło na całą pierwszą połowę. Wiele razy moi zawodnicy leżeli, i krasnoludy wygrały tę część meczy 1-0.
Druga połowa, bestia wróciła, bloater nie, zastąpił go z rezerwy rotter. Przez całą drugą połowę przemieszczałem się z prawej do lewej strony i z lewej na prawą. Szukałem miejsca, budowałem linie i klatki, jednak za każdym razem były one rozbijane, nawet rzuty na 2 kościach z moim wyborem kończyły się słońcami i wykrzyknikami. W głowie pogodziłem się, że dziś nie ma mocnych na Filipa. Moja bestia dostała tak mocno po głowie w pierwszej połowie, że 4 razy wyrzuciła "gałę" i stała głupia, jednak w ostatnim momencie meczu, w kluczowym złapała mackami przeciwnika i nie wypuściła. W 6 turze znalazłem lukę lewym skrzydłem, mój pestigor po powaleniu wstał podniósł piłkę i pobiegł skrzydłem, obok niego biegł rotter. W przedostatniej turze piękny blitz rottera powalił krasia, a rotter zabezpieczył prawą stronę rogatego gdy ten na gfi dobiegł 2 pola od td. W tym samym momencie dwóch rotterów wydodżowało i zastawiło drogę do piłki. Nadeszła ostatnia akcja, Tadeusz przytulił mackami przeciwnika, a krasnoludy podjęły akcje blitz składającą się z 2 razy dodge i 2 gfi, i wyglądało to tak : dodge na 4, dodge na 5, gfi na 6, gfi na 1 - ostatni przerzut i ....1, gleba :D

Pestigor zdobywa punkt, ja kładę głowę na stół i dostaje ataku śmiechu :lol:

Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Grupa B”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości